O mnie

Cześć! Mam na imię Karolina i piszę zdrowo o diecie i lifestyle’u. Jestem dietetykiem klinicznym i chętnie pomogę osiągnąć Twoje wymarzone cele dzięki współpracy online.

Ostatnie posty

    Sorry, no posts matched your criteria.

a

Dieta w insulinooporności – jak powinna wyglądać?

Insulinooporność to zaburzenie, która dotyka coraz większą liczbę osób. Jeśli to czytasz to obstawiam, że również borykasz się z tym niełatwym dla ciebie problemem. W tym poście przybliżę jak prawidłowo jeść w insulinooporności, aby polepszyć swoje zdrowie i zarazem nie zwariować.

 

W Internecie możemy znaleźć wiele sprzecznych, a zarazem rygorystycznych zaleceń na temat odżywiania w insulinooporności. Dieta niskowęglowodanowa, dieta wysokotłuszczowa, eliminacja owoców, ziemniaki tylko z lodówki, śniadania białkowo-tłuszczowe i wiele innych rozwiązań. Jest tego bardzo dużo i może przysporzyć o co najmniej ból głowy. Zatem jaka jest jest najlepsza dieta w insulinooporności?

 

Indywidualność

Przede wszystkim dieta musi być dobrana indywidualnie!
Zapewne już to gdzieś słyszałeś, ale dalej nie wiesz o co tak naprawdę chodzi.
Spójrz…
Na jedną osobę będzie lepiej działać dieta niskowęglowodanowa, a na inną, bardziej aktywną, dieta wysokowęglowodanowa. Jedna osoba poprawi swoje wyniki przy dwóch posiłkach dziennie, a jeszcze inna przy pięciu.
Nie możemy każdemu przypisać takich samych zaleceń, bo każdy z nas inaczej reaguje na poszczególne produkty.
Dodatkowo każdy z nas ma inne upodobania smakowe. A jak wiadomo najlepsza dieta to taka, która będzie nam smakować. Dzięki temu zdrowe nawyki pozostaną do końca życia.
To jest najważniejsze!
Bo co z tego, że będziesz teraz na diecie i wyzdrowiejesz, a potem sobie odpuścisz i wszystko wróci?
Zdrowe nawyki mają towarzyszyć nam każdego dnia. To nie ma być też obsesja tylko twój styl życia, który uwielbiasz i sprawia ci radość. Skutkiem ubocznym będzie zdrowie i świetne samopoczucie. Taka długofalowa inwestycja. Musisz się od tego uzależnić!

 

Ujemny bilans kaloryczny

Kolejną kwestią jest to, że każdy z nas ma inne zapotrzebowanie kaloryczne, na które składa się nie tylko nasza przemiana materii. Również należy wziąć pod uwagę takie czynniki jak rodzaj wykonywanej pracy, treningi, czy aktywność fizyczna w ciągu dnia.
Niestety wiele osób zapomina, że jedną z najważniejszych zasad przy insulinooporności to ujemny bilans kaloryczny. Dlatego często twoja dieta nie działa, bo pomimo, że jesz zdrowo to jednak wciąż za dużo.
Wyniki się nie poprawiają, a ty nie chudniesz.
Więc jak widzisz musisz mieć dobrany jadłospis dopasowany konkretnie pod siebie, swoje zdrowie, styl życia i tak dalej.
Nie sugeruj się innymi osobami, ani porcjami, które jedzą. Prawdopodobnie ty powinieneś jeść całkowicie inaczej.

 

Dieta o niskim ładunku glikemicznym

Oprócz deficytu kalorycznego nie możemy zapomnieć o odpowiednim ładunku glikemicznym posiłków.

Niepokojącym zachowaniem u osób z insulinoopornością jest strach przed produktami o wysokim indeksie glikemicznym.
Z jednej strony to dobrze, bo na starcie wykluczamy wszystkie wysokoprzetworzone produkty typu ciastka, ciasteczka, paluszki, lizaki, cukierki czy inne wyroby cukiernicze, które są najgorszym wyborem żywieniowym ze wszystkich możliwych!
Jednak wśród produktów o wysokim indeksie glikemicznym jest cała masa produktów, które mogą nam o wiele bardziej pomóc niż zaszkodzić
Już ci wszystko dokładnie tłumaczę.
Przykład kaszy jaglanej. Ten produkt owszem ma wysoki indeks glikemiczny, bo aż 70. Jednak jest bogaty w wiele cennych dla naszego zdrowia składników mineralnych i witamin. Nie powinniśmy zatem z niego rezygnować.
Jeśli spożyjemy sporą ilość ugotowanej kaszy jaglanej bez dodatków, to owszem – wyrzut glukozy i insuliny po jej spożyciu będzie natychmiastowy.
Jednak możemy sprawić, aby tak się nie stało i wzrost glukozy nie będzie gwałtowny, ani wysoki.

Jak to zrobić?

Musimy unikać jedzenia produktów o wysokim indeksie glikemicznym w pojedynkę oraz w dużych ilościach.
Jest też coś o wiele ważniejszego dla nas – ładunek glikemiczny całego posiłku.
Oznacza to, że jeśli wybierzemy na obiad kaszę jaglaną, jako dodatek do naszej surówki i duszonego mięsa, w ilości 40 gram to ładunek glikemiczny potrawy będzie wynosić jedynie 28.
Może się to wydawać dla ciebie skomplikowane, więc podam ci kolejny przykład.
Uwielbiasz arbuza? Ja też. Jego indeks glikemiczny to aż 103, czyli według tego wskaźnika powinniśmy unikać go jak ognia.
Jednak jeśli dodasz jego niewielką ilość do zielonego koktajlu, w którym znajduje się jakieś dobre źródło tłuszczu na przykład orzechy, to znów będzie więcej benefitów z takiego posiłku niż szkód.

Dlaczego tak się dzieję?

Ponieważ w zielonym koktajlu, a konkretnie zawartych w nim warzywach, na przykład jarmużu, jest spora ilość błonnika, który wydłuża wchłanianie cukru z posiłku. Tak samo dzieje się w przypadku tłuszczu – on również spowolni wzrost glukozy po posiłku.

 

Podsumowując

W diecie osoby z insulinoopornością musimy uwzględnić kilka bardzo ważnych elementów:

  • odpowiednią kaloryczność diety, prawdopodobnie z deficytem
  • indywidualny rozkład makroskładników: białka, tłuszczy i węglowodanów
  • odpowiednią ilość błonnika (najlepiej z surowych warzyw i mniejszej ilości owoców)
  • niski ładunek glikemiczny potraw (ilość węglowodanów w posiłku oraz dodatki w postaci błonnika i tłuszczu)

Mam nadzieję, że trochę rozwiałam twoje wątpliwości 🙂

Jeśli nie lub potrzebujesz mojej pomocy to zapraszam Cię do współpracy:

 

Napisz komentarz


Notice: Undefined index: popup_cookie_wicsu in /home/storoz/kengelmajer.pl/wp-content/plugins/cardoza-facebook-like-box/cardoza_facebook_like_box.php on line 924